Potrzebujesz pomocy? Obsługa klienta 502-955-871

4 suplementy dla tych, którzy ich nie biorą

Autor Filip D on Lipiec 2, 2018 in Suplementacja

Jesteś sceptyczny w stosunku do suplementów? Jeżeli tak, to skąd takie podejście? Nie ujmując nikomu, zapewne przyczyną jest niewiedza, lub po prostu ta wiedza jest  niekompletna.

W ostatnich latach, dzięki wielu dyskusjom, ludziom sportu, reklamom, suplementy zostały bardzo mocno spopularyzowane. Jeszcze do niedawna kojarzyły się one z ogromnym (przerażającym) gościem czy hipochondrykiem. Dziś to zanikło. Nie ma wyraźnego stereotypu.

Ludzie z różnych środowisk biorą suplementy, nie tylko sportowych.  Dziś każdy je zażywa, nie do końca zdając sobie nawet sprawę, że tak jest. Przecież olej z ryb, witamina C, czy witaminy z grupy B – to suplementy! Wszyscy je bierzemy, czerpiemy z nich korzyści ale nie wszyscy do tego się przyznajemy. To jest właśnie element niewiedzy – wyżej wymienione suplementy powszechne nie są traktowane jak suplementy.
Z czego to wynika?
Sporo osób po prostu nie jest przekonana do idei suplementacji żywieniowej. Oto niektóre z najczęstszych powodów takiego podejścia:

  • suplementacja odżywcza jest gorsza od medycyny, a zatem bezużyteczna,
  • sceptycyzm wobec branży suplementacyjnej, jej standardów, brak zaufania do produktu,
  • suplementy to związki psychoaktywne, które zmieniają ich postrzeganie,
  • suplementy nie są naturalne.

Weźmy te punkty pod lupę. Oczywiście, współczesna medycyna stoi na wysokim poziomie, ale biorąc pod uwagę to, co wiemy o korzyściach płynących z zażywania suplementów, jest to zdecydowanie nie na miejscu, aby nazwać je „bezużytecznymi”. Suplementy nie są naturalne – to słaby argument, można powiedzieć, dość „chwiejny”. Odwoływanie się do natury jest dość odważne, dlaczego? Bo chociaż uważa się,że jeśli coś jest „naturalne”, to musi być dobre, to rzadko kto z nas może powiedzieć na pewno, co jest „naturalne”.

Jeśli chodzi o pozostałe dwa punkty (środkowe), można je szybko doprecyzować. Wystarczą solidne badania. A oto cztery dobrze zbadane produkty, które mogą złamać czyjś sceptycyzm i wyjaśnić zalety inteligentnej suplementacji.

CREATINE – Kreatyna

Kreatyna może wydawać się zaskakującym wyborem do naszej czwórki.
W końcu jest dobrze znana i nie ma najlepszej reputacji wśród osób, które nie są zwolennikami suplementacji. Być może słyszeliście już od nich, w jaki sposób może uszkodzić narządy wewnętrzne, pogorszyć wzrok i zmniejszyć ruchliwość. Mało tego, ona powoduje, że puchniemy i stajemy się wielcy!

Zacznij od prawdziwego diamentu: Creatine HCL

„KREATYNA TO NAJDOKŁADNIEJ PRZEBADANY NUTRACEUTYKÓW NA ŚWIECIE”

Dlaczego więc powinniśmy umieścić ją na tej liście i umieszczamy? To proste. Dziś mija 21 lat po pojawieniu się pierwszego komercyjnego suplementu kreatynowego. Wszystkie wymienione „zarzuty” okazały się fałszywe, a kreatynę wyróżnia fakt, iż jest ona jednym z najdokładniej zbadanych nutraceutyków w historii!

Kreatyna jest jednym z najbezpieczniejszych suplementów. Jest bardzo dobrze przebadana i nie ma żadnych znanych efektów ubocznych poza odosobnionymi przypadkami, które nie mogą powodować związku przyczynowego z kreatyną.

Dla tych co zaczynają, ale i dla tych zaawansowanych: Creatine Mono B6

Kreatyna jest tania w produkcji, antyalergiczna, pozbawiona smaku, bezwonna i dobrze rozpuszczalna (w zależności od zakupionej formy). Poza poprawą sprawności fizycznej, kreatyna jest coraz częściej uważana za pomocną w szerszym spectrum działania – wpływa na szybkość reakcji, poprawę nastroju, wzmaga skuteczność poznawczą.

Suplementacja kreatyną jest idealna dla wegetarian i wegan! Dzięki niej na pewno te osoby poprawią swoje osiągi treningowe. Technicznie rzecz biorąc, kreatyna jest całkowicie naturalna. Nie wiem czy wiesz, ale jest jej całkiem sporo w Twoim organizmie. Mało tego, zobacz z ciekawości, w jakich produktach spożywczych ją spożywasz każdego dnia. Uwierz, możesz się zdziwić.

Nasza propozycja dla aktywnych: Trojan V2

Nie lubisz suplementów, ok. Jednak czy przykład kreatyny nie pokazuje, że nie należy się ich bać?

Spirulina

Spirulina to ciemnozielony proszek, bogaty w białko, który powstaje ze sproszkowania alg. Często na etykiecie możemy przeczytać, „najzdrowszy pokarm na naszej planecie”, ale jest to trochę mylące, ponieważ spirulina nie powinna być używana jako zamiennik posiłku. Wróćmy do zawartości białka. Nie są one spektakularne, natomiast na tyle duże (2-15g), aby można było je brać pod uwagę podczas układania diety. Warto zaznaczyć, że jakość tego białka jest bardzo wysoka.

W ostatnich latach spirulina zyskała duży rozgłos dzięki obiecującym badaniom nad jej podstawowym składnikiem aktywnym, szczególnym zbiorem białek znanych jako C-fikocyjaniny, które wykazały ogromny potencjał, jako środki przeciwzapalne i przeciwutleniające. Wynika badań na ludziach sugerują, że spirulina może również wpłynąć na poprawę metabolizmu lipidów i glukozy, jednocześnie zmniejszając otłuszczenie wątroby oraz chroniąc serce.

Mamy więc produkt zdrowotny, ale też produkt, który wspomoże nasz organizm przy intensywnym treningu. Udowodniono, że odpowiednie dawkowanie jej u ludzi zdrowych poprawia wydolność  podczas treningów wytrzymałościowych.

Spirulina jest uznana za „pożywienie”. To kolejny powód, aby wszyscy Ci, którzy uważają suplementy za „zło”, spojrzeli na ten produkt bardziej przychylnie.

Jedyne „ALE”, które spirulina musiała pokonać, to zagrożenie zanieczyszczeniem substancjami toksycznymi znanymi jako mikrocystyny. Problem polega na tym, że spirulina należy do grupy cyjanobakterii, a większość gatunków z tej rodziny wytwarza mikrocystyny. Spirulina nie wytwarza mikrocystyn, bez obaw. Jednak  jeśli inna bakteria z tej grupy, pojawi się w zakładzie produkcyjnym, istnieje prawdopodobieństwo wystąpienia mikrocystyn w produkcie. Nie jest to jednak powód, by unikać spiruliny. Warto po prostu zakupić produkt z firmy, która bardzo długo jest na rynku, Takiej, której produktu cieszą się najwyższą jakością.

KOMBINACJA WITAMINY D I WITAMINY K

Jako składniki odżywcze, zarówno witamina D, jak i witamina K są uważane za „niezbędne”, co oznacza, że ​​organizm potrzebuje ich, ale nie może samodzielnie syntetyzować odpowiednich ilości. Działanie witaminy D to zdrowe kości, dobry nastrój, zdrowa skóra i wiele innych cennych działań. Witamina K natomiast to również zdrowe kości oraz regulacja krzepliwości krwi.

Obie witaminy działają synergistycznie, co oznacza, że ​​razem tworzą parę idealną. Ich działania się uzupełniają. Jeżeli chodzi o te witaminy, szczególnie chodzi o wspomaganie wchłaniania wapnia i zdrowia tętnic.

Nasza propozycja:  NUTREEVEG D3 + K2 

Zbyt wysoki poziom wapnia we krwi jest szczególnie niebezpieczny dla tętnic, które mogą ulec zwapnieniu. Miażdżyca to nic innego, jak stan, w którym złogi wapnia zajmują dużą część płytki tętniczej. Miażdżyca to straszny stan – problemy z koncentracją i zapamiętywaniem albo zawał serca czy udar mózgu. To chyba wystarczający powód by nie lekceważyć gospodarki wapniowej?

Innym powodem, dla którego warto rozważyć przyjmowanie witamin D i K, są badania, które pokazują, że ich optymalne spożycie jest wyższe niż zalecana dawka dzienna. Połączenie witamin D i K jest zalecane dla wszystkich osób, bez wyjątku. Nawet tych sceptycznych.

Bacopa Monnieri (bakopa drobnolistna)

Bacopa monnieri, lub po prostu bacopa, to zioło pochodzenia indyjskiego.
W tradycyjnej medycynie zalecana jako środek zapewniający długowieczność oraz   poprawiający funkcje poznawcze. Dziś polecany szczególnie ze względu na tą drugą funkcję.

Poprawia funkcje poznawcze? Teraz, co zrozumiałe, sceptycy suplementacji prawdopodobnie uznają to jako totalną bzdurę. Ale w przypadku bacopy istnieje wiele dowodów sugerujących, że to prawda! Podczas gdy działanie innych ziół, które  wzmacniają funkcje poznawcze, poparte jest 1-2 badaniami na ludziach, bacopa ma takich badań osiem i więcej! Wskazują one jednoznacznie, że jej stosowanie może prowadzić do wzmocnienia pamięci i poprawy uczenia się!

Jeden z lepszych produktów na rynku: Bacopa Monnieri firmy PON

Opublikowane badania kliniczne potwierdzają dobre efekty stosowania Bacopa w chorobach psychicznych np. w nerwicach lękowych, przy zaburzeniach pamięci, w odbudowie funkcji mentalnych u dzieci, w polepszeniu funkcji poznawczych u osób z wylewem krwi do mózgu, u dzieci cierpiących na ADHD ( zaburzenia uwagi i nadaktywność ruchowa dzieci ) oraz w padaczkach. Jest przeciwutleniaczem oraz wpływa korzystnie na odnowę biologiczna organizmu.

Efekty stosowania Bacopy nie są widoczne od razu. Niestety ale wymaga to czasu. Badania nad tym ziołem nadal trwają. Widoczne efekty moga być widocne dopiero po 8-12 tygodniach stosowania. Nie oczekuj więc diametralnych zmian z dnia na dzień.

Naszym celem nie było Cię namówić na radykalne zmiany. Bardziej zależy nam na tym, byś zanim cokolwiek ocenisz, pomyślał, przeczytał, dowiedział się.

 

Zostaw Komentarz